czwartek, 20 lutego 2020

„Książka Wszystkich Rzeczy” Guus Kuijer




„Książka Wszystkich Rzeczy” opowiada o chłopcu, Thomasie, który mieszka w Amsterdamie. Widzi rzeczy, których nie widzą inni. Takie jak wróble grające na trąbkach albo rybki akwariowe pływające w kanałach. Wydaje się fajne, prawda?
Cóż, nie zawsze jest. Widzi też anioły zakrywające oczy, kiedy tata bije mamę. Czy dobra czarownica – pani Van Amersfoort pomoże Thomasowi? Czy Jezus, który czasami przychodzi, by porozmawiać z chłopcem, naprawdę jest Jezusem?
Książka Guusa Kuijera nagrodzona została w 2012 roku nagrodą Astrid Lindgren Memorial Award.
Polecam jej lekturę.

Julia Kresa, VII c

poniedziałek, 4 marca 2019

Niesamowity świat Tolkiena - co w nim zachwyca i fascynuje?




Jeśli mogę o czymś powiedzieć, że mnie urzekło od pierwszego wejrzenia, to jest to właśnie świat Tolkiena. Będąc małym chłopcem, po raz pierwszy obejrzałem film pod tytułem „Władca Pierścieni - Drużyna Pierścienia”. Film ten zainteresował mnie na tyle, że obejrzałem kolejne dwie części, a następnie ekranizację książki „Hobbit”, którą również przeczytałem. Na końcu do moich rąk trafiła ostatnia książka ze świata Tolkiena, zredagowana już po śmierci autora przez jego syna, „Silmarillion”.
Pierwsze dwie historie zachwyciły mnie magią przedstawionego w nich świata
i fantastycznymi postaciami. Skromni hobbici, nieokrzesane krasnoludy, dostojne elfy, potężni entowie i wiele innych opanowały całkowicie moją wyobraźnię. Niesamowite miejsca, czasem tajemnicze, czasem mroczne, wręcz zapraszały mnie, by wkroczyć do ich wnętrza. Doceniam również stworzone w tym świecie tło społeczne: konflikty oraz przymierza między rasami, poczucie wyższości jednych nad drugimi, mezalianse. Bardzo spodobał mi się również  motyw przewodni zmagania się głównych bohaterów ze złem pod oryginalną postacią symbolicznego pierścienia.
Po kilku latach obcowania z dobrze już znanym mi światem, dotarłem do jego początków i genezy wszystkich przyszłych wydarzeń. „Silmarillion” to zbiór opowieści
o Pierwszej Erze Świata, czyli okresie poprzedzającym epokę, w której rozgrywa się akcja „Hobbita” i „Władcy Pierścieni”. Ten zbiór mitów i legend  dopełnia obrazu całości i pozwala w pełni zrozumieć niepowtarzalny świat Tolkiena.
Najbardziej fascynującą sprawą wydaje mi się to, że ostateczny kształt świata Tolkiena zależy wyłącznie od wyobraźni czytelnika – zagłębiając się w treść książek, z pewnością każdy widzi go trochę inaczej. Zachwyca mnie także nieograniczona pomysłowość autorów takich jak J. R. R. Tolkien, ale również J. K. Rowling czy George Lucas, którzy stworzyli całkowicie nierzeczywisty świat, z jego mapą, językami, postaciami, zupełnie od podstaw, a cały świat to pokochał.
Uwielbiam niesamowity świat Tolkiena i poleciłbym każdemu zapoznanie się z nim.

Franciszek, VIc

środa, 2 stycznia 2019

Antoni F. Ossendowski „Skarb Wysp Andamańskich”




Władek spędza wakacje ze swoimi rodzicami na Wyspach Andamańskich. Jego ojciec jest gospodarzem na plantacji herbaty. Razem ze swoim czarnoskórym przyjacielem – Dżairem spędzają beztroskie chwile na łowieniu ryb, polowaniu na ośmiornice i zwiedzaniu dżungli.
 Zostają oni jednak porwani przez Kalabonów i zrzuceni do ciemniej jaskini. Pomogli im Kalabonowie - Takiwa i Bali. Dostarczyli im jedzenie i wskazali drogę do wyjścia.
Co Władek i Dżair znaleźli w ogromnej jaskini? Aby się o tym dowiedzieć, musicie koniecznie przeczytać tę książkę.

Janek, VIII a

wtorek, 18 grudnia 2018

„Kredziarz” C. J. Tudor





"Sęk w tym, że nigdy nie doszliśmy do porozumienia, kiedy to wszystko się zaczęło. Może w dniu, w którym Gruby Gav dostał na urodziny wiadro z kredami? Czy jak zaczęliśmy nimi rysować tajemnicze symbole? Albo kiedy same zaczęły się pojawiać? A może wtedy, kiedy znaleziono pierwsze zwłoki"

Jest to opowiadanie typu thriller, mówiące o nastolatku i jego paczce, która wiodła spokojne życie, do czasu, w którym poznali Kredziarza. Wtedy wszystko się zaczęło. Gdy po 30 latach wszyscy myśleli, że już koniec tej niewinnej zabawy, okazało się, że to nigdy nie będzie koniec. 

Autorka tego opowiadania do samego końca trzyma w napięciu czytelnika. Książka tym razem nie będzie przeznaczona dla każdego, ale będzie idealna dla miłośników horrorów. 

Hania, 8 b

niedziela, 28 października 2018

Spotkanie z Michałem Rusinkiem


W dniach 27-28.09.2018 r. my - blogerzy wraz z opiekunami wybraliśmy się na dwudniową wycieczkę do Krakowa. Jej głównym celem było spotkanie z p. Michałem Rusinkiem - pisarzem, tłumaczem oraz sekretarzem Wisławy Szymborskiej.

            W czwartek 27.09 wczesnym rankiem wyruszyliśmy do Krakowa. Po podróży trwającej kilka godzin dojechaliśmy do wspomnianego wcześniej miasta. Mieliśmy jeszcze trochę czasu do spotkania z p. Michałem Rusinkiem, więc spędziliśmy go, spacerując po Krakowie.
            P. Michał Rusinek oprowadził nas po wystawie "Szuflada Szymborskiej". Dowiedzieliśmy się, że laureatka Nagrody Nobla często robiła własnoręcznie pocztówki, a materiały do nich wycinała m. in. z gazet. Wisława Szymborska nie przepadała za byciem fotografowaną, choć istniał od tego wyjątek. Poetka robiła fotografie przy znakach z widniejącą na nich, specyficzną nazwą miejscowości.
            Po zwiedzeniu wystawy zadaliśmy parę pytań p. Michałowi Rusinkowi. Okazało się, że początkowo miał być sekretarzem Wisławy Szymborskiej na parę miesięcy, aż emocje po zdobyciu Nagrody Nobla opadną. Tak się nie stało, gdyż Szymborska nieustannie zmagała się z ogromną popularnością.

P. Rusinek twierdzi, że dzieła Szymborskiej są nie do podrobienia, a po przeczytaniu danego utworu można od razu stwierdzić, czy należy on do niej, czy też nie. Podczas spotkania padały pytania dotyczące noblistki oraz inne, bardziej osobiste, które dotyczyły bezpośrednio p. Rusinka.
            Po rozmowie z autorem zakwaterowaliśmy się w hostelu, a następnie postanowiliśmy ponownie zwiedzić Kraków oraz wybrać się na posiłek. Wieczorem poszliśmy na jarmark, gdzie można było ujrzeć wiele charakterystycznych dla polskiej kultury dań, ubrań oraz pamiątek. Po jakimś czasie wróciliśmy do hostelu, by po dniu pełnym wrażeń móc odpocząć.

            Następnego dnia (28.09) po śniadaniu wybraliśmy się do Biblioteki Jagiellońskiej. Była ona ogromna, a w jej wnętrzu znajdowały się  imponujące ilości przeróżnych książek.

W bibliotece znajduje się także wielka sala, gdzie przede wszystkim studenci mogą usiąść, by w ciszy oraz skupieniu uczyć się. 
            Tego samego dnia wyruszyliśmy w drogę powrotną do Łodzi, a przy okazji zwiedziliśmy  ruiny zamku w Olsztynie, gdzie mogliśmy podziwiać niesamowite widoki.

Po opuszczeniu zamku udaliśmy się na posiłek.
Wróciliśmy do Łodzi po godzinie 20:00. Wszyscy byli zadowoleni z wycieczki i mamy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będziemy mieć okazję na udanie się na następną, podczas której będziemy się równie dobrze bawić.

niedziela, 23 września 2018

,,Zaklinaczka: Próba Ognia’’- Lene Kaaberql




Clara sądziła że jest zwyczajną nastolatką. Może trochę zbyt zwyczajną i nieśmiałą. Gdy jednak pewnego dnia dziewczyna zostaje zaatakowana przez wielkiego czarnego kota, ujawnia się jej wyjątkowy dar- Clara ma nadzwyczajny kontakt z przyrodą i słyszy myśli zwierząt. Jej ciotka Isa, zaklinaczka, uczy ją ufać własnym instynktom i odpowiednio używać bliskiej więzi z naturą. Wraz z umacnianiem się jej zdolności rośnie również odpowiedzialność, jaką Clara musi na siebie wziąć.

Polecam lekturę tej książki.

Julia, VIc

niedziela, 9 września 2018

„Ania z Zielonego Wzgórza”, Lucy Maud Montgomery




„- Na Boga! Co się stało? Aniu?!
- Ja… pomyślałam sobie o Dianie – wyznała Ania wśród szlochów. – Tak bardzo ją kocham! I nie umiem bez niej żyć, ale przecież wiem, że Diana kiedyś mnie opuści… Dorośnie, wyjdzie za mąż i… wyjedzie… Już teraz nie cierpię tego jej męża! Wszystko sobie wyobraziłam: wesele, Dianę w białej sukni z welonem, taką śliczną jak księżniczka. I ja, jej druhna, w sukience z bufiastymi rękawami, ale z sercem płaczącym z tęsknoty… I potem… będę musiała ją pożegnać…- na samą myśl o tym z oczu dziewczynki trysnęły nowe potoki łez.
                Maryla bardzo starała się opanować, ale wesołość okazała się silniejsza od niej: opadła bezwładnie na najbliższe krzesło i zaczęła śmiać się tak głośno i serdecznie, że przechodzący przez podwórze Mateusz stanął jak wryty. Nie pamiętał siostry śmiejącej się tak szczerze i spontanicznie.
- Aniu – powiedziała wreszcie, ocierając załzawione od śmiechu oczy. – Ja wiem, że masz wyobraźnię, za którą trudno nadążyć, ale skoro już koniecznie m u s i s z wymyślać sobie problemy, to poszukaj ich tam, gdzie one naprawdę mogą być.”
Lucy Maud Montgomery „Ania z Zielonego Wzgórza”

                

       Ania z Zielonego Wzgórza to książka autorstwa Lucy Maud Montgomery, opowiadająca
o przygodach rudowłosej Ani. Ania po zbiegu okoliczności przyjechała na Zielone Wzgórze – do malowniczo położonego gospodarstwa - do Maryli i Mateusza Cuthbertów.
                Ania to wielka marzycielka chcąca w przyszłości zostać nauczycielką. Na początku bohaterka nie może dostosować się do nowego otoczenia, więc żeby sobie to ułatwić, nadaje nazwy miejscom, roślinom i przedmiotom – wiśnia rosnąca pod oknem jej pokoiku na poddaszu zostaje Królową Śniegu, a jezioro należące do państwa Barrych staje się Jeziorem Lśniących Wód.
                W szkole Ania zdobywa wielu nowych przyjaciół oraz jak się później okazuje – swojego przyszłego narzeczonego i męża. Po kilku wizytach u pani Barry i jej rodziny Ania znajduje przyjaciółkę od serca – Dianę Barry, z którą spędzi wiele niezapomnianych chwil.

                Mimo wielu wzlotów i upadków Ania nadal dąży do obranego celu, dlatego właśnie zachęcam wszystkich, którym spodobała się pierwsza część przezabawnych przygód rudowłosej bohaterki, do czytania kolejnych książek z serii autorstwa Lucy Maud Montgomery.

Kinga, kl. VI c