sobota, 8 kwietnia 2017

„Gildia Magów” Trudi Caravan



Książka ta jest ciekawa, aczkolwiek jest napisana według znanego z innych powieści schematu. Główna bohaterka z nizin społecznych spotyka człowieka, który odnajduje w niej jakąś niezwykłą, bardzo rzadko spotykaną moc i nie potrafi mu zaufać, ale koniec końców przekonuje się.
W książce bohaterka ma Bardzo Wielką Niewyobrażalnie Dużą Moc magiczną, o czym dowiaduje się, rzucając kamieniem  w magiczną barierę i trafiając nim członka rządzącej miastem Gildi Magów. Potem oni, wielce zaniepokojeni tym, że mają w mieście niewyszkolonego maga, rozpoczynają poszukiwania czarownicy. W ucieczce pomaga jej grupa enigmatycznych złodziei rządzących światem przestępczym miasta.  Pomagają jej za sprawą tego, że jednym ze złodziei jest przyjaciel z lat dziecięcych głównej bohaterki.
Główna bohaterka za pomocą skryby próbuje się nauczyć magii, czytając księgi, lecz niezbyt jej to wychodzi.
Jakiś czas później z jej palców niespodziewanie zaczynają lecieć płomienie, co rozpoczyna pożar w slumsach. Dzięki temu znienawidzona Gildia Magów ją odnajduje i pomaga okiełznać moc. Tak zaczynają się jej wesołe przygody w Gildi.
Książka jest ciekawa, czasami trochę naiwna, aczkolwiek czyta się ją przyjemnie, ale pod warunkiem, że nie myśli się o niedociągnięciach. Jeżeli ktoś lubi stosunkowo prostą fantastykę, to polecam.


Przemek, VI c

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz